Szkolenia Rekrutacja Doradztwo
 

PROMOCJE


Walka ze stresem - cichym destruktorem

Badania naukowe dowiodły, że wydatki energetyczne menedżerów są analogiczne do wydatków energetycznych sportowców. Szkopuł tkwi w tym, że sportowcy muszą obowiązkowo uczestniczyć w programie odnowy psychofizycznej. Tymczasem poddawani długotrwałemu stresowi menadżerowie, niestety muszą liczyć sami na siebie.

Badania naukowe dowiodły, że wydatki energetyczne menedżerów są analogiczne do wydatków energetycznych sportowców. Szkopuł tkwi w tym, że sportowcy muszą obowiązkowo uczestniczyć w programie odnowy psychofizycznej. Tymczasem poddawani długotrwałemu stresowi menadżerowie, niestety muszą liczyć sami na siebie. Jak więc budować odporność na przeciążenie stresem i usuwać jego skutki - zastanawiają się nad tym problemem konsultanci Competitive Skills.

Zacznijmy od wyjaśnienia czym w ogóle jest stres?

Wg Wojciecha Eichelbergera, twórcy Instytutu Psychoimmunologii, stres to taki poziom obciążenia organizmu, który powoduje uruchomienie mechanizmów obronnych, oszczędzających energię życiową, chroniąc się w ten sposób przed kompletnym wyczerpaniem.

Ludzki organizm dysponuje dwoma zasobami energetycznymi. Jeden z nich to energia zwana urodzeniową, której zadaniem jest utrzymanie organizmu przy życiu. Na straży jej stoi instynkt samozachowawczy, który uznaje dany stan za zagrażający życiu lub nie. Drugim zasobem jest energia dobowa, którą nasz organizm otrzymuje w godzinach między 3 a 5 nad ranem.  Naszym zadaniem jest takie zagospodarowanie energią dobową, aby wypływy były równoważne z wpływami, aby nie było koniecznym zabieranie zasobów z energii urodzeniowej.  Cała sztuka polega na tym, by tych zasobów nie nadużyć. Jeśli  bowiem wpadniemy w skurczoną rezerwę energetyczną, nasz organizm zacznie ją oszczędzać i to co jeszcze wczoraj było stosunkowo łatwe, jutro może się okazać nie do przejścia.

Co się stanie, gdy przekroczymy tę granicę i za bardzo naruszymy rezerwę energetyczną, zastanawiają się konsultanci Competitive Skills?

W takiej sytuacji organizm automatycznie uruchamia mechanizmy obronne, które stopniowo wyłączają funkcje, a pozostawia jedynie te, które są niezbędne do przeżycia. Wtedy organizm daje nam sygnały ostrzegawcze.

A co to za sygnały? Co powinno nas zaniepokoić?

Pierwszym symptomem jaki wymieniają specjaliści to bóle mięśni i stawów. Jest to o tyle dziwne, że nie pracowaliśmy fizycznie i nie nosiliśmy ciężarów. Jak podają statystyki ponad 1/3 ludzi pracujących w Unii Europejskiej skarży się na bóle tego rodzaju. Warto więc  zwrócić uwagę na ten objaw, kiedy się pojawi.

Tak samo lekceważone jest poranne zmęczenie. Większość z osób „zaatakowanych” przez stres, mimo dobrego i spokojnego snu, rano nie jest w stanie podnieść się z łóżka. Dopiero po porannej kawie odzyskuje siły. Zapomina więc  porannym zmęczeniu, choć jest to poważny objaw.

Odwrotnym objawem do powyższego są problemy z zasypianiem. Mimo iż jesteśmy bardzo zmęczeni i gotowi do snu, nasz organizm nadal jest zmobilizowany i nie sposób go wyłączyć mimo, że jesteśmy świadomi zmęczenia.

Jak więc bronić się przed energetycznym wyczerpaniem?

Są cztery kompetencje, które powinniśmy w sobie wykształcić, by móc się skutecznie chronić i odbudowywać nasze zasoby energetyczne. Należą  do nich: monitorowanie, oszczędzanie, zasilanie i regeneracja. Są one ze sobą wzajemnie połączone i dopełniają się wzajemnie.

Monitorowanie to nic innego jak świadomość ciała, innymi słowy- dostęp do informacji na temat tego, co się dzieje w naszym organizmie. Im lepiej rozpoznajemy te sygnały, tym mniejsze zagrożenie, że doprowadzimy się do stanu przeciążenia.

Oszczędzanie polega na poczynionych zapasach energetycznych, poprzez pozbycie się nawykowego zamartwiania się i produkowania autostresu. Dobre rezultaty przynosi trening obecności, czyli kierowania naszej świadomości na to, co się dzieje tu i teraz.

Energetyczne zasilanie organizmu polega na oddychaniu przez przeponę w sytuacjach zagrożenia. Wtedy oddech powinien być głębszy i wydajniejszy, my natomiast oddychamy wtedy płytko i słabo, czyli piersiowo. W Polsce wiedzę na temat świadomego oddychania przeponowego mają jedynie śpiewacy, nurkowie i członkowie orkiestr dętych. Szkoda, bo umiejętność świadomego oddychania umożliwia dostarczenie organizmowi dodatkowej energii wtedy, kiedy jej najbardziej potrzebuje.

Ostatnią kompetencją niezbędną do skutecznej walki z objawami stresu jest regeneracja. Z pomocą przychodzą różne techniki, między innymi trening kontroli umysłu, dzięki któremu można bardzo szybko zregenerować organizm, będąc na granicy snu, w której część naszej uwagi jest wciąż skoncentrowana na oddechu.

Dziś coraz większa liczba menadżerów chce uczyć się takiego działania w przeciążeniu, które pozwoli im lepiej działać i oszczędzać energię. Jednak obowiązkiem menadżera jest nie tylko dbanie o własne zdrowie, ale również o zdrowie swoich pracowników. Z jednej strony menadżer musi motywować ich do działania i zwiększonego wysiłku, z drugiej strony musi nimi zarządzać tak, by mieli odpowiedni zapas energii, wystarczający na długie dystanse. Menadżer nie osiągnie zbyt wiele z drużyną, która jest wyczerpana i nie jest w stanie myśleć twórczo.

Najważniejszą zasadą, która powinna być przez menadżera wprowadzona w życie to: tyle wymagań, ile wsparcia. Wsparcie zawsze musi wyprzedzać moment, w którym zespołowi podnosi się poprzeczkę.

Ludzki organizm jest zdolny do nieprawdopodobnych wręcz wysiłków i osiągnąć pod jednym tylko warunkiem- że może się regenerować. Musimy mieć  możliwość przełączania się na życzenie w stan regeneracji. Jeśli nasz przełącznik trybów się popsuje, to w prawdzie możemy zdziałać wiele w krótkim czasie, ale energii i zdrowia nie wystarczy nam na długo.

Competitive Skills

   

« powrót