Szkolenia Rekrutacja Doradztwo
 

PROMOCJE


MLearning na topie

mLearning jest przyszłością zdalnego nauczania.

Dziś jeszcze, podobnie jak grywalizacja, uważany jest często za nowinkę, ale wszystko wskazuje na to, że niebawem nie będziemy umieli się obyć bez tej metody.

Mobile learning ma szereg zalet - między innymi pozwala na uczenie się w dowolnym czasie i miejscu, tylko przy użyciu telefonu czy tabletu. Jednak to, co jest jego główną zaletą, może też obrócić się przeciw tej metodzie i stanowić pewien problem - wielu użytkowników będzie miało znacznie większe problemy, żeby zmobilizować się do nauki, niż w przypadku sztywno ustalonych godzin kursu i określonej partii materiału do przyswojenia na raz.

Żeby pomóc takim użytkownikom i nie rezygnować z mLearning, warto cały proces zgrywalizować. Dobrze zastosowana grywalizacja będzie nakręcała motywację i zachęcała do regularnego powtarzania materiału, jednocześnie dając wyraźną informację o postępach i sprawdzając już zdobytą wiedzę.

Żeby grywalizacja w mLearningu mogła się udać i była skuteczna, trzeba przy jej tworzeniu pamiętać o kilku podsmobile-phone-583683_640tawowych zasadach. W znacznej mierze tyczą się one każdego programu grywalizacyjnego, ale mobilna forma wymaga doprecyzowania.

Jedna, góra dwie rzeczy na raz

Nie można od razu nauczyć wszystkich wszystkiego. Małe partie materiału są lepiej przyswajalne, a jasne określenie tematyki do jednego/dwóch zagadnień nie rozprasza uwagi osoby uczącej się. Poza tym, co ma istotne znaczenie, zdecydowanie łatwiej będzie taką mniejszą grywalizację dostosować do wymagań urządzeń mobilnych, które, choć coraz mocniejsze, wciąż nie mają wydajności komputerów. A jak się zrobi jeden dobry projekt dla niewielkiej partii materiału, zawsze przecież można na jego bazie zbudować kolejny. I jeszcze, i jeszcze jeden :-) Kurs z jasno określonym, realnym celem do zdobycia będzie znacznie bardziej zachęcający i sprawiający wrażenie bardziej profesjonalnego - każdy z nas przecież wolałby się nauczyć samej esencji, a nie rozwodnionego pływania po wielu zagadnieniach.

Podążaj za scenariuszem (tzw. grywalizacyjny storytelling)

Scenariusz jest swego rodzaju ścieżką, po której przeprowadzisz kursantów do szczęśliwego końca - czyli zdobycia pożądanych umiejętności. Dzięki odpowiedniemu scenariuszowi zadania są sortowane według trudności - im większą uczestnik ma wiedzę, tym bardziej wymagające zadania na niego czekają. Z jasno wytyczonej ścieżki nie ma po co zbaczać, więc uczestnik będzie nabywał dokładnie te umiejętności, o które chodzi. Żeby scenariusz był angażujący, powinien skupiać się na sytuacjach, które mogą się przydarzyć w realnym życiu - powstanie wtedy wrażenie celowości i przydatności całego przedsięwzięcia. A do tego każdy kamień milowy na ścieżce można nagrodzić, co buduje motywację i sprawia, że kursant poczuje się zadowolony i doceniony. Za zaliczenie określonych partii materiału warto więc przyznawać punkty, odznaki albo inne nagrody. Przecież wszyscy uwielbiamy coś dostawać!

Społeczność (większość „graczy” to społecznicy)

Zbuduj wokół kursu społeczność jego uczestników. W zależności od potrzeb, mogą do tego posłużyć rankingi, krótkie wiadomości, albo możliwość wymiany doświadczeń między uczestnikami. Budowanie takich relacji sporą cześć dodatkowo motywuje - budzi się chęć rywalizacji i udowodnienia wszystkim, że jest się lepszym (czasem od kogoś, czasem od samego siebie „sprzed”). Dzielenie się wiedzą natomiast poprawia nasze samopoczucie i sprawia, że jesteśmy z siebie dumni. I chcemy robić to nadal, a w tym celu warto wiedzę najpierw posiąść :-)

Grywalizacja i mLearning do doskonałe połączenie, które z pewnością już niebawem zawojuje naszesmartfony i tablety.

Dlaczego mielibyśmy się przed nim bronić, skoro na pierwszy rzut oka ma same zalety?

Uczmy się więc radośnie.

Polecamy pobranie ze strony głównej Grywalizacja24.pl bezpłatnego poradnika: „projektowanie grywalizacji krok po kroku” - może się przydać w projektowaniu grywalizacyjnego mLearningu!!!

ŹRÓDŁO: Grywalizacja24.pl 

« powrót